Oprócz moich analiz widm w podczerwieni basenu Hellas nikt minerałów w tym gigantycznym kraterze nie bada – mówiła kilka miesięcy temu serwisowi Mars24.Info Natalia Andrzejewska – Zalewska z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk. W najbliższą środę w Polskiej Akademii Nauk odbędzie się obrona jej doktoratu poświęconego temu polskiemu miejscu na Marsie.
Oto fragmenty artykułu, który powstał na podstawie rozmowy portalu Mars24.Info z N. Andrzejewską – Zalewską:
Hellas Planitia, to największy krater na Czerwonej Planecie. Nie sposób go nie zauważyć na mapie Marsa, ma średnicę 2100 kilometrów. Musiał powstać po uderzeniu ogromnej asteroidy, około 3,9 miliarda lat przed tym, gdy jego budową geologiczną zajęła się dr Andrzejewska.
Urządzenie zbudowane w Centrum Badań Kosmicznych zostało wysłane przez ESA na pokładzie orbitera Mars Express i bada promieniowanie podczerwone wydzielone przez nagrzany Słońcem marsjański grunt. Cyfrowo zapisane przez orbiter widma tego promieniowania trafiają drogą radiową na Ziemię.
Różnica wysokości pomiędzy brzegami krateru a jego dnem wynosi 9 km. Najgłębsze miejsce znajduje się 4 km poniżej umownego “poziomu morza”. Stąd też jedną z trudności w analizie danych była o wiele grubsza niż na marsjańskich płaskowyżach atmosfera. Dane mające swe żródła atmosferyczne i geologiczne dr Andrzejewska musiała spróbować rozdzielić.
Nie możemy mieć stuprocentowej pewności, iż rezultat takiej analizy będzie prawidłowy – zastrzega z naukową precyzją dr Andrzejewska, jednakże na pewno te dane otwierają drogę do poważnej dyskusji na temat składu mineralogicznego Hellas Planitia. Jeżeli szukamy na Marsie miejsc gdzie jest lub była obecna woda – to znajdziemy je po minerałach, które pozostawia po sobie obecność wody. Dane z jej pracy doktorskiej sugerują, że kiedyś nawet całe Hellas Planitia mogło być gigantycznym zbiornikiem wodnym. Poza minerałami – dookoła krateru znajdują się specyficzne formy geologiczne – jakby kanały którymi płynęła kiedyś woda – dodaje. Co ciekawe – dziś krater jest chyba jedynym miejscem na planecie, gdzie moglibyśmy spotkać wodę w stanie ciekłym. Ciśnienie na jego dnie wynosi 840 Pa (8,4 mbar) i jest średnio o 38% wyższe od średniego ciśnienia atmosferycznego panującego na planecie. To pozwala, by wodny lód mógł nie wysublimować bezpośrednio do stanu lotnego (pary wodnej), lecz by “rozmrożony” mógł się zwyczajnie stopić do ciekłej wody.
Skład mineralny Hellas Planitia znamy jedynie z jej badań. Dopiero ostatnio ktoś szukał minerałów na krawędzi krateru na podstawie zdjęć z amerykańskiego orbitera MRO. Czy zatem dzięki jej pracy naukowej możnaby pokusić się o postrzeganie tego fragmentu Marsa jako polskiego zakątka?
Dr Andrzejewska – Zalewska ma dwie córki, ale pomimo swej pasji bałaby się wysłać którąś z nich na Marsa, nawet jako geologa, aktorkę lub muzyka. Mówimy o tych trzech zawodach, ponieważ dr Andrzejewska jest także aktorką i gra na skrzypcach. Nie wyobrażam sobie gry na skrzypcach w skafandrze kosmicznym na Marsie – mówi. Muzyka na Czerwonej Planecie wymagałaby innych sposobów przenoszenia fal akustycznych niż poprzez powietrze, które na Marsie jest za rzadkie aby człowiek usłyszał za jego pośrednictwem muzykę.
Tak więc pozostałyby nam słuchawki podłączone do instrumentów elektronicznych, albo zbudowanie specjalnych sal z powietrzem o odpowiednim ciśnieniu. Kiedyś człowiek na pewno poleci na Marsa i na pewno musi ze sobą zabrać muzykę, bo bez niej staje się o wiele uboższy – podsumowuje polska badaczka Marsa.
Jan Kotlarz



Posted in
Tags: 
