Uroczystość odbędzie się na terenie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i weźmie w niej udział m.in. amerykański astronauta Stephen Robinson. – Prace przygotowawcze do realizacji budowy Bazy Marsjańskiej w Toruniu są już bardzo zaawansowane i dlatego zdecydowaliśmy, że trzeba dokonać wyboru miejsca i to ogłosić – mówi Mateusz Józefowicz, prezes Mars Society Polska, światowej organizacji naukowców, która ma doprowadzić do załogowej misji na Marsa.
o ona tworzy bazy, w których można przetestować rozwiązania dla potrzeb lotów na Czerwoną Planetę. Taka właśnie baza ma powstać w Polsce, służyć uczniom, studentom, naukowcom, a jednocześnie przyciągać turystów. Podobne budowle są w amerykańskim stanie Utah i na kanadyjskiej wyspie Devon na Morzu Arktycznym.
Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku wydawało się, że Baza Marsjańska powstanie w Podzamczu Chęcińskim jako jeden z elementów tworzonego tam Regionalnego Centrum Naukowo-Technologicznego. Walkę o lokalizację właśnie tam zapowiadał Marcin Perz, członek zarządu województwa z PiS, który odpowiada za fundusze unijne. Przedstawiono nawet wizualizację projektu bazy, gdzie na czterech hektarach pokrytych nawiezioną czerwoną ziemią, imitującą powierzchnię Marsa, miały stanąć trzy ogromne kopuły. Perz zapowiadał, że pieniądze na realizację pomysłu pochodzić mogą z funduszy unijnych. Zamierzenia władz województwa relacjonowały wszystkie lokalne media.
Dlaczego naukowcy wybrali Toruń? – To nie jest tak, że Kielce nie spełniały naszych oczekiwań, ale prace w Toruniu poszły szybciej – mówi Józefowicz. Po przedstawieniu idei prezydentowi Torunia i władzom Uniwersytetu Mikołaja Kopernika ten zlecił znalezienie potencjalnych lokalizacji. Po wskazaniu kilku organizacja wybrała jedną z nich. Regularnie odbywają się spotkania i podejmowane są decyzje co do realizacji projektu.
O przygotowaniach kieleckich samorządowców Józefowicz mówi: – Odbyły się rozmowy z panem Marcinem Perzem. Na jego prośbę e-mailem dosłaliśmy dodatkowe informacje na temat przedsięwzięcia i… chyba tyle. Szkoda, bo ze względu na ciekawy geologicznie teren byliśmy bardzo zainteresowani lokalizacją pod Kielcami.
Perz uważa, że to nie on jest winny porażce. – Zabrakło dobrej atmosfery i wizjonerstwa dla tego projektu w regionie. W zarządzie tylko ja byłem zainteresowany jego realizacją. Nie było wsparcia ani w zarządzie województwa, ani u starosty kieleckiego, a to na terenie powiatu miał powstać ten obiekt – oskarża.
- To jakieś nieporozumienie. Ja jestem poważnym człowiekiem, który zawsze wspiera inwestycje – broni się Zenon Janus, starosta powiatu kieleckiego. Na Perzu nie zostawia suchej nitki. – Niech on się mniej tańcem zajmuje [Perz jest uczestnikiem show organizowanego przez "Echo Dnia", uczy się tańczyć i pokazuje swoje umiejętności w telewizji lokalnej - przyp. red]. Ta Baza Marsjańska to było tylko hasło i nic więcej się nie wydarzyło. Nawet marszałek Jarubas się dziwił, co on opowiada w radiu o jakiejś wiosce marsjańskiej – denerwuje się Janus.
Jeszcze bardziej kategorycznie wypowiada się Adam Jarubas, marszałek województwa. – Ten projekt nie był nawet przedmiotem obrad zarządu województwa. Pomysł może i był ciekawy, ale nigdy nie był formalnie zgłoszony do dyskusji na posiedzeniu zarządu czy do mnie. Nie widziałem żadnego dokumentu w tej sprawie – twierdzi.
Dlaczego więc zarząd województwa nie odciął się od pomysłu, o którym opowiadał publicznie Perz? – No co mam panu powiedzieć. To nie pierwszy raz. A jeżeli on o tym opowiadał, to niech teraz dalej się sam wypowiada – odpowiada marszałek.
Za: Gazeta Wyborcza Kielce


Posted in
Tags: 
