Atrakcją majowego nieba będzie stosunkowo dobra widoczność większości jasnych planet – informuje dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Badań Kosmicznych PAN.
Wieczorem, przez cały miesiąc, możemy obserwować Wenus. Godzinę po zachodzie Słońca planeta świeci około 15 stopni nad zachodnim horyzontem. Nie jest to duża wysokość, ale Wenus jest bardzo jasna, więc z jej odnalezieniem nie będzie problemów.
W godzinach wieczornych widać także Marsa. Świeci on jednak dużo wyżej od Wenus i znajduje się obecnie na granicy konstelacji Raka i Lwa. Czerwona Planeta ma jednak jasność 1 magnitudo, a więc jest aż 100 razy słabsza od Wenus.
Maj to miesiąc, w którym zaczyna się kolejny sezon na obserwacje Jowisza. Na początku miesiąca, godzinę przed wschodem Słońca, największą planetę Układu Słonecznego widać tylko 4 stopnie nad horyzontem. Z czasem warunki się jednak poprawiają i pod sam koniec maja wartość ta wzrasta do 13 stopni.
Z blaskiem podobnym do Marsa świeci Saturn. Planetę z pierścieniami możemy obserwować wieczorem w gwiazdozbiorze Panny.
W maju będziemy mogli obserwować dwie najbardziej znane planety karłowate – Plutona i Ceres. Ten pierwszy jest widoczny przez prawie całą noc w konstelacji Strzelca. Problemem jest jego mała jasność, która powoduje, że do jego obserwacji należy użyć teleskopu o średnicy zwierciadła około 25-30 cm. Do obserwacji Ceres wystarczy zwykła lornetka, bo świeci ona z jasnością około 8 wielkości gwiazdowych także w konstelacji Strzelca.
Oprócz Plutona i Ceres możemy dojrzeć jeszcze dwie stosunkowo jasne planetoidy: (2) Pallas i (4) Vestę. Ta pierwsza znajduje się na granicy gwiazdozbiorów Korony Północnej i Wolarza, a druga w Lwie. Do obserwacji obu tych planetek wystarczy średniej wielkości lornetka.
Za: PAP


Posted in
Tags: 
