Podróż na Marsa spowodowałaby utratę połowy siły mięśni astronautów – dowodzi najnowsze studium badaczy z Marquette University.
Długotrwała podróż w warunkach nieważkości spowodowałaby utratę ponad 40% siły mięśni. 30-50 letni astronauta doleciałby na Marsa z siłą 80-latka. To pogorszenie się siły mięśni spowoduje problemy w rutynowych działaniach, nie mówiąc o poruszaniu się po Czerwonej Planecie w skafandrach kosmicznych – twierdzi Robert Fitts ze wspomnianego wyżej uniwersytetu.
Nie pomogą tu nawet regularne ćwiczenia fizyczne – twierdzi badacz.
Jeszcze gorsza sytuacja będzie mieć miejsce po podróży powrotnej. Astronauci nie będą w stanie się ewakuować w przypadku awaryjnego lądowania. Wyniki badań zostały opublikowane 17 sierpnia w “Journal of Physiology”.
Wyniki badań nie są zaskoczeniem dla NASA i ESA. W ciągu dłuższych pobytów astronautów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej astronauci ćwiczą tam fizycznie bardzo ciężko po 2,5 godziny dziennie przez 6 dni w tygodniu. Taki wysiłek zapobiega jedynie najbardziej dotkliwym ubytkom mięśni – twierdzi Lori Ploutz-Snyder, fizjolog NASA.


Posted in
Tags: 

Przecież nie tak dawno dużo mówiło się o sztucznej grawitacji. Nie jestem pewien, ale chyba jest to już możliwe do realizacji pod względem technicznym. To rozwiąże problem. Nie tylko podróży na Marsa zresztą, ale w ogóle, podróży kosmicznych. Od dawna wiadomo, że długotrwałe przebywanie w stanie nieważkości jest niekorzystne dla mięśni i organizmu człowieka. Nowością może być tylko to, że określono dokładnie, jakie szkody wywołuje nieważkość w organizmie ludzkim.
,,Podróż na Marsa spowodowałaby utratę połowy siły mięśni astronautów,,
A ile ta podróż miałaby trwać??Tego autor nie pisze a jest to czynnik decydujący!!!!Silnik plazmowy taki jak VASIMIR może skrócić podróż do 3 m-cy.
niech pomyslą nad “uśpieniem” człowieka na ok 80 % czasu podróży
moze to było lepsze….
Sztuczna grawitacja poprzez ruch obrotowy komplikuje wyprawę: wymaga dwóch połączonych pojazdów. Podróż trwa “standardowo” pół roku. VASIMIR nie jest jeszcze sprawdzony w praktyce. “Uśpienie” oczywiście nic nie daje. Chyba że wprowadzimy astronautów w letarg, znacznie zwalniający procesy życiowe. Wierzę w sztuczną grawitację i nowe napędy – konieczne by polecieć poza Mars…